Maciej Gładysz gotowy na finał sezonu FIA F3

IV Liceum Ogólnokształcące w Tarnowie > Blog > Maciej Gładysz gotowy na finał sezonu FIA F3

We wrześniu 18-letniego Macieja Gładysza czekają dwie ostatnie rundy jego debiutanckiego sezonu w serii FIA Formula 3. Już w najbliższy weekend tarnowianin wystartuje w dwóch wyścigach na legendarnym, włoskim torze Monza. 

Jedyny Polak w stawce do tej pory punktował w pięciu z siedmiu tegorocznych rund, a na brytyjskim torze Silverstone sięgnął po historyczne, pierwsze zwycięstwo. 

Podopieczny Akademii Motorsportu ORLEN i francuskiego zespołu ART Grand Prix jest dzięki temu ósmy w klasyfikacji generalnej w stawce trzydziestu najszybszych młodych kierowców z całego świata. 

Zawodnicy rywalizujący w przedsionku Formuły 1 zakończą tegoroczne zmagania dwoma weekendami wyścigowymi z rzędu. Najpierw czekają ich dwa wyścigi na włoskim torze Monza, a następnie podwójna runda na nowopowstałym, ulicznym torze w Madrycie, na którym niedawno odbyły się oficjalne, dwudniowe testy. 

Pochodzący z Tarnowa Maciej Gładysz na Monzy ścigał się już rok temu, stając na podium w klasyfikacji debiutantów w serii Eurocup-3. 

Włoski obiekt słynie z długich prostych i szybkich zakrętów, a także trzech trudnych i technicznych szykan, fundujących zawodnikom i kibicom jedne z najciekawszych wyścigów w sezonie. 

Dodatkowego smaczku rywalizacji doda także fakt podzielenia stawki na dwie grupy podczas kwalifikacji, co miało już w tym roku miejsce także na ulicznym torze w Monako. 

Wyścigi odbędą się odpowiednio w sobotę o 9:30 i w niedzielę o 8:15 rano, a polscy kibice będą mogli śledzić je na żywo na antenie Eleven Sports 1. „Nie mogę doczekać się powrotu do walki po wakacyjnej przerwie – mówi Maciej Gładysz. – Od ostatniej rundy na Hungaroringu minęło sporo czasu, który spędziłem na intensywnym treningu i przygotowaniu się do dwóch ostatnich weekendów wyścigowych mojego debiutanckiego sezonu w FIA F3. Monza to bardzo ciekawy i wymagający tor. Kluczem do sukcesu są tutaj kwalifikacje, podczas których podobnie jak w Monako będziemy podzieleni na dwie grupy. Bardzo ważna w trakcie czasówki będzie odpowiednia strategia i tzw. „tunel aerodynamiczny”, czyli jazda za innym bolidem, pozwalająca rozwinąć większe prędkości na prostych. Co więcej, we Włoszech będziemy korzystać z miękkich opon Pirelli, którymi będzie trzeba bardzo dobrze zarządzać na pierwszych okrążeniach obu wyścigów, aby zapewnić sobie jak najlepszą przyczepność na finiszu. Wyścigi na Monzy zawsze są bardzo zacięte i ekscytujące, dlatego nie mogę doczekać się weekendu. Jednocześnie pochodzę do tych zawodów z chłodną głową i chcę po prostu dać z siebie wszystko dla siebie, mojego zespołu, partnerów i oczywiście wszystkich polskich kibiców, którzy od lat tłumnie pojawiają się na trybunach tego legendarnego obiektu”.